Każdego dnia staraj się robić więcej. Pokonuj swoje ograniczenia, pokonuj swoje słabości. Poczuj, że możesz więcej. Poczuj, że dasz radę i nigdy w to nie wątp.
Ustawiaj sobie cele. Nadawaj im priorytety i w kolejności przez nie wyznaczone realizuj je. Realizuj siebie. Każdego dnia zrób coś, co sprawia ci przyjemność. Rób coś dla samego robienia, wykonywania danej czynności. Ciesz się tym i za każdym razem postaraj się robić o krok dalej.
Dobrym sposobem pokonywania swoich słabości jest wyznaczanie sobie co najmniej trzydziestodniowych celów. Nigdy nie byłam jakoś specjalnie aktywna fizycznie, a za czasów szkolnych robiłam maksymalne uniki i szczerze nienawidziłam wychowania fizycznego. A dzisiaj? Dzisiaj ćwiczę codziennie. Nie pomijam żadnego dnia. Kiedy bardzo mi się nie chce, albo gorzej się czuję, robię trening po prostu krócej. Ale go robię. Słucham swojego ciała i prę do przodu. A zaczęłam od miesięcznego wyzwania. Wyzwania, które sama sobie narzuciłam. Nikomu nie mówiłam, nikomu się nie chwaliłam. Nie chciałam rozliczania. Nie chciałam krytykowania (chociaż dbanie o kondycję ciężko skrytykować). Nie chciałam demotywowania osób, którym tyłka ruszyć się nie chce. Zaparłam się w sobie i… ćwiczę po dziś dzień. Korzyści niewymierne. Ale najbardziej cieszy ten kolejny krok milowy co jakiś czas, zwiększająca się wytrzymałość, siła mięśni, rozciągnięcie, sprawność. Radość, kiedy zrobiłam kruka (asana w jodze) była nie do opisania. Myślałam, że nigdy tego nie dokonam. A jednak. Pokonałam samą siebie.
Mierz swoje postępy. Bądź dumny z każdego, nawet najmniejszego kroku do przodu. Nagradzaj sam siebie, chwal siebie, bądź z siebie dumny. Nie krytykuj siebie, gdy czegoś nie udało ci się zrobić- widocznie nie nadszedł jeszcze odpowiedni czas. Po prostu idź na przód. Jak się potkniesz- łap równowagę, kiedy upadniesz- podnieś się, wstań, otrzep i dumnie idź dalej z uniesioną głową.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz